Danie godne władcy

Lubicie jeść?

Bardzo!

To dobrze. Musicie jeść, żeby mieć siłę. Moją ulubioną potrawą jest złoty ryż. Jadam go od dzieciństwa. Tak się składa, że znam historię powstania tego dania i chętnie wam ją opowiem. Zaczyna się w dawnych czasach, kiedy Ludzie Wschodu mieszkali jedynie za morzem…

***

As-Akae, 1381 rok I Ery

Mieszkańcy Envearu od zawsze jedli ryż. Roślina ta była i jest uprawiana przez wielu rolników i jest podstawą diety w Cesarstwie. Dawniej uznawano ryż za pokarm ubogich, a bogaci mieszkańcy nie chcieli go jeść, ponieważ nikt nie umiał przyrządzić z niego potrawy, która byłaby dla nich wystarczająco smaczna i wykwintna.

Pewnego dnia, wszystko się zmieniło. Kucharzem na dworze Cesarza był wtedy mężczyzna o imieniu Hanke. Kiedy szedł na targ, aby kupić przyprawy potrzebne do przygotowania obiadu dla państwowych dostojników, zobaczył ubogiego handlarza, który ciągnął na wózku wiele płóciennych worków pełnych ziaren ryżu. Zaczął się zastanawiać. Jeśli wszyscy mieszkańcy się tym żywią, czemu wciąż nikt nie przyrządził dania z ryżu dla Cesarza i jego świty? Co można by było do niego dodać, żeby odpowiadało potrzebom dworu?

Zatrzymał handlarza i kupił od niego dziesięć funtów ziaren. Poszedł na targ, kupił przyprawy, których potrzebował, i wrócił do pałacu. Tam przygotował mięsiwo, o które Cesarz poprosił tego dnia. Po podaniu obiadu miał kilka godzin wolnego czasu, ponieważ nie musiał niczego piec na kolację. Postanowił więc wziąć ziarna ryżu i spróbować przyrządzić z nich pyszne danie.

Na początku zagotował wodę w kotle i ugotował ryż tak, jak czynili to wszsycy mieszkańcy. Następnie wziął płaski kamień i rozgrzał go w piecu. Na kamieniu położył trochę ryżu. Dodał do niego cukier trzcinowy i odrobinę soli. Następnie rozbił orzechy i wrzucił je do gorącego ryżu. Na koniec skropił wszsytko białym winem i przez chwilę jeszcze trzymał na kamieniu.

Spróbował tego, co przyrządził. Danie było pyszne i uznał, że jest godne podania na cesarski stół. Wziął więc kryształowe naczynia i nałożył na nie porcje ryżu. Natychmiast poszedł do komnaty, w której był Cesarz. Trwało tam ważne spotkanie z emisariuszami z Sapiarchatu Południa, więc kucharz musiał zaczekać przed wejściem. W końcu władca pozwolił mu wejść.

– Czego potrzebujesz? – spytał Cesarz

– Przygotowałem dla Waszej Wysokości nowe danie, czy najjaśniejszy Pan chce spróbować?

– Cóż to za danie?

– To danie z ryżu, które niedawno wymyśliłem.

– Z ryżu? – Cesarz wyraźnie się zdziwił – Przecież tylko ubodzy jedzą ryż.

– Proszę choć spróbować. Myślę, że to danie może stanąć na cesarskim stole.

– Podaj mi więc danie, sam to ocenię.

Kucharz postawił naczynia na stole, a Cesarz podszedł i spróbował dania. Władca zastanowił się chwilę, a potem powiedział:

– Zaprawdę, to danie jest godne tego miejsca. Od dziś zezwalam, aby je dla mnie przyrządzano.

Hanke był niezwykle zadowolony z tego, że udało mu się przekonać Cesarza. Natychmiast poprosił, aby dostarczono do pałacu odpowiednią ilość ryżu, aby mógł podawać danie całemu dworowi. Wkrótce o nowym wynalazku dowiedzieli się wszyscy mieszkańcy. Z czasem złoty ryż, jak nazwano danie Hanke, stał się jedną z najważniejszych potrwa w envearskiej kuchni.

Możemy zjeść trochę?

Teraz nie mamy ryżu, ale jutro postaram się, żeby był zrobiony. Przez was też mam ochotę na złoty ryż.