Podobało wam się?
Tak!
Chcecie usłyszeć kolejną opowieść?
O czym?
Opowiem wam o tym, jak… pewien człowiek spotkał starca.
Jakiego starca?
Tego nie mogę wam jeszcze zdradzić. Musicie usłyszeć wszystko od początku. Zaczyna się w dawnych czasach, kiedy ziemie na Wschodzie były tajemnicą…
***
Północna część Cesarstwa Envearu, 248 rok I Ery
W jednej z wiosek na północy Cesarstwa żył ubogi rolnik. Jego życie było proste i jednostajne – każdego ranka wychodził na pole albo zajmował się zwierzętami, a wieczory spędzał na rozmowach, biesiadach lub modlitwie. Każdy dzień i rok był taki, jak poprzednie.
Wszystko zmieniło się pewnego pochmurnego dnia. Jak co dzień, wyszedł w stronę jednego z pól, na których uprawiał zboże. W pewnym momencie zobaczył dziwny błysk. Zbliżył się, żeby sprawdzić, skąd pochodzi. Po chwili światło zniknęło. Wtedy zobaczył wysokiego starca, którego nigdy wcześniej nie widział. Podszedł do niego i zapytał:
– Kim jesteś? Nie widziałem Cię nigdy w tej okolicy.
Starzec mu odpowiedział:
– Jestem tym, kim chcę być.
Mężczyzna bardzo się zdziwił, gdy to usłyszał. Natychmiast zadał kolejne pytanie:
– Dlaczego tutaj przyszedłeś?
– Tak należało – odpowiedział mu starzec.
Nic nie rozumiem. Tak należało?
Posłuchaj, a zrozumiesz. Mężczyzna także nie zrozumiał tego, co mówił do niego starzec. Ten, widząc, że nie został zrozumiany, zaczął mówić dalej:
– Widzisz te pola? Teraz jest na nich mnóstwo zboża, a plon tego lata będzie bardzo duży. Zbierzcie zboże ostrożnie i zachowajcie większą część, ponieważ w przyszłym roku nadejdzie wielka susza i plon będzie ubogi.
Mężczyzna nie wierzył w to, co usłyszał.
–Skąd to wiesz? Zbiory w tym roku jeszcze nie nadeszły, co można wiedzieć o kolejnych?
– Drzewa mi powiedziały.
– Co? Drzewa nie mówią!
– Mówią bardzo wiele. Trzeba tylko umieć ich słuchać. To niełatwa umiejętność. Potrzeba do tego wiedzy i doświadczenia.
– Jak mogę się tego nauczyć?
– Nie wiem. Nie jestem nawet pewien, czy możesz to zrobić. Mam dobrą radę dla was: wybierzcie jednego syna z wioski i wyślijcie go do Akademii, aby przyjął nauki. Kiedy wróci, będzie mógł wam powiedzieć, kiedy mają nadejść trudne lata i jak się do nich przygotować.
– Jeśli tak mówisz… to też powiedziały drzewa?
– Nie, to moja własna myśl. Posłuchaj starego człowieka, wiele już przeżyłem.
– Tak zrobię. Jeszcze dzisiaj zbiorę wioskę, żeby wybrać jednego młodzieńca.
Starzec zaczął iść dalej ścieżką. Mężczyzna spytał go:
– Dokąd idziesz?
– Nie wiem. Ani skąd przyszedłem, ani dokąd idę. Ty też tego nie wiesz.
Po chwili pojawiło się to samo dziwne światło. Starzec zniknął. Mężczyzna poszedł dalej, na swoje pole. Cały dzień zastanawiał się, co zaszło rankiem na drodze. Wieczorem zebrał wszystkich gospodarzy z wioski i przekonał ich, aby wybrać jednego młodzieńca i posłać go do Akademii.Mężczyzna, zgodnie z radą starca, zachował większą część plonu. W kolejnym roku nadeszła susza i zbiory były ubogie, ale dzięki mądrości tajemniczego starca wioska przetrwała. Wtedy mężczyzna wiedział już, co się stało. Tamtego dnia spotkał Dawcę Mądrości, który przyszedł do wioski, aby ostrzec ludzi. Od tego czasu każda wioska wysyła jednego ze swoich synów do Akademii, aby rozumiał to, co wskazuje przyroda.