Istoty wyższe

Z Traktatu o Wiarach i Wyznaniach pióra Namana a Dano, Uczonego, z roku 252 II Ery

Rozdział 3. Wiara Ludu Wysp

Dział 1. Bóstwa i istoty wyższe

Ego

Ego to najwyższa z istot, którym oddaje się cześć na Wyspach. Od Ego pochodzi cały świat, ono stworzyło kobietę, człowieka, i powołało pierwszą Królową z nicości, aby w jego imieniu nimi rządziła. Ego to byt ze swej natury bezcielesny, niemniej jednak stale posiada tymczasową powłokę, którą stanowi ciało Królowej. Władczyni i bóstwo tworzą niezwykłą unię, w której w zamian za nadanie formy Ego udziela swojej mocy, a osoba cielesna łączy się nieustannie z Osobą Ego. 

Moce, którymi obdarza pierwszą spośród Ansha, są wyjątkowe i niezywkle silne. Najważniejszą z nich jest umiejętność panowania nad wolą ludzi, w przypadku Ansha nawet z odległości wielu mil, a na niewielką odległość również nad materią. Ponadto, potrafi osiągnąć tak wielką wrażliwość zmysłów, że może usłyszeć, zobaczyć i odczuć wszystko, co dzieje się na Ostrowie, będąc na południu Wyspy.

Jeśliby kto próbował pozyskać te moce, spotka go wielka kara. Ktokolwiek zabija Królową, ten zostaje rażony przez moc i na miejscu pada nieżywy. Ego pozostaje wtedy poza ciałem, aż wybierze sobie nową władczynię i poprzez kapłana udzieli jej błogosławieństwa. Przez walkę względy Ego może zyskać jedynie kobieta z Ansha, która wyzwie Królową na uczciwy pojedynek i, mimo wielkich trudności, zwycięży. Taka Królowa będzie szanowana i błogosławiona do końca swych dni.

Duchy

Od Ego pochodzą cztery Duchy, które istnieją, aby utrzymywać równowagę w świecie i służyć ludziom, czyniąc ziemię im przychylną. Duchy powstały tuż po człowieku, w kolejności wynikającej z poszczególnych elementów jego życia.

Pierwszy powstał Fardeo-ko, Złowrogi Duch Światła. Został stworzony, aby oświetlić człowiekowi drogi. Otrzymał moc kontrolowania Słońca, Księżyca, gwiazd i wszystkiego, co wydziela z siebie jasne promienie. Jego blask był jednak zbyt silny i oślepił człowieka. Mężczyzna i kobieta modlili się, aby Ego zasłoniło światłość. 

Wtedy powstał Edjon-ko, Ambiwalentny Duch Natury. Jego mocą było panować nad wszystkim, co żyje na ziemi i w wodzie, prócz samego człowieka. Mógł sprawić, że rośliny wyrastały i umierały, zwierzyna pojawiała się w puszczach, a ryby w morzach, a niebo zaludniało ptactwo. Moc przyrody dała człowiekowi pożywienie, ale nie osłoniła światła. Modlitwa brzmiała dalej. 

Ego, słysząc wołanie, powołało Boren-ko, Nieuchwytnego Ducha Magii. Miał on moc naginania praw rzeczywistości, tak, że rzeczy pojawiały się i znikały, a żywioły zachowywały się wbrew swej naturze – powstał ogień, który nie tworzył ciepła, woda, która utrzymuje kształt i skała, którą można rzeźbić dłońmi. Dzięki jego przybyciu człowiek stał się zdolny do przełamania ograniczeń swej natury i odkrył talenty, z których nie zdawał sobie sprawy, jednak wciąż oślepiała go jasność.

W końcu powołany został czwarty, ostatni z Duchów, Ashta-ko, Dobroduszny Duch Ciemności. Potrafił on okrywać wszystko cieniem, a jego ojczyzną był mrok. Zasłonił człowieka mistyczną barierą, dzięki której światło zaczęło tworzyć obrazy i ukazywać świat w prawdziwych barwach. W ten sposób harmonia została przywrócona, a człowiek stał się zdolny do panowania nad światem. Upadł na twarz, aby dziękować Ashta-ko i sławić Ego.

Wtedy to Ego objawiło kobiecie i człowiekowi Królową, która poprowadziła ich, tak, że stworzyli wielki lud. Tak powstali Ansha-Kai, Ludzie Wysp.