Zaczęło padać. Jeżeli ktoś jeszcze nie udał się na spoczynek, teraz na pewno to zrobi. Powiem wam teraz o czymś, o czym pewnie jeszcze nie słyszeliście: o pogrzebach. To bardzo ciekawa część naszej kultury. Wiąże się z nimi jedna krótka opowieść z Drugiej Ery. Historia zaczyna się w dawnych czasach, kiedy wyspy Wschodu były jedynie pustkowiem…
***
As-Akae, 1276 rok II Ery
Od kiedy na Południu powstała cywilizacja, ważnym problemem było grzebanie zmarłych. Choć, jak się później okazało, Południowcy żyją znacznie dłużej, niż większość innych gatunków na Kontynencie, przykładali od zawsze dużą wagę do godnego potraktowania każdego zmarłego. Sposób, w jaki dokonuje się pogrzebu, zależy od tego, do którego z Pięciu Palców, czyli pięciu grup społeczeństwa, należał zmarły pod koniec życia.
Do którego my należymy?
Ja należę do pierwszego, a wy jesteście jeszcze zbyt młodzi i nie pracujecie. Zacznijmy jednak od początku. Jak nazywa się pierwszy palec dłoni?
Wojownik!
Właśnie tak! To pierwsza grupa w społeczeństwie Envearu i południa. Jako że wojownicy, czyli żołnierze, poświęcają się dla innych, przysługuje im najbardziej uroczysty pochówek. Jako że są nieugięci jak skały, polega on na zakopaniu ciała w ziemi. Jeżeli dany żołnierz ginie w bitwie, zostaje pogrzebany w miejscu, w którym się odbyła, wraz ze swoimi towarzyszami. Pozostali, którzy dożywają starości i kończą służbę, mają miejsca na cmentarzach znajdujących się przy koszarach. Dodatkowy zaszczyt przypada służącym w wojsku Jeźdźcom. W ich przypadku zawsze dba się o to, aby Jeździec był pogrzebany wraz ze swoim Kanae. Choćby żołnierz zginął setki mil od ojczyzny, jego kompani zadbają o to, aby jego wilk, doczekawszy naturalnej śmierci, spoczął w tym samym miejscu.
Drugi palec oznacza zarządców. Choć Cesarze nie należą do żadnej z grup, również ich dotyczy ten zwyczaj. Po śmierci, ciała członków drugiego palca składa się w jaskini lub w specjalnie przygotowanej krypcie, która symbolizuje światło i ciemność, bliźniacze siły rządzące życiem. Pod Hanthenvearem znajduje się Cesarski Korytarz, w którym spoczywają zwłoki wszystkich władców Cesarstwa. Pozostałe miasta mają swoje nekropolie, często umieszczone w zboczach wzgórz lub pod ziemią, jeżeli miast znajduje się na równinach. Przy pogrzebach zarządców często odbywa się uroczysty pochód do grobu, w którym bierze udział nie tylko rodzina i przyjaciele, ale i mieszkańcy miasta.
Jak się nazywa trzeci palec?
Uczony.
To prawda. Oznacza jednak nie tylko uczonych, ale i kapłanów, a także inne osoby, które do pracy używają swojego umysłu, na przykład pisarzy. Zgodnie z powiedzeniem popularnym w Cesarstwie, że umysł jest jak rzeka, są związani z żywiołem wody. Ich miejsce pochówku jest więc w rzekach i morzu. Po śmierci jednego z nich, rodzina i współpracownicy zbierają się, aby wspólnie przejść z ciałem nad rzekę lub morski brzeg. Tam odbywa się krótka uroczystość, podczas której ciało wyrzuca się do wody i poświęca bogom. Miejsca tego nie oznacza się w żaden sposób, a zamiast tego umieszcza się tabliczkę z imieniem zmarłego w miejscu, w którym pracował. Akademia ma całą salę poświęconą dawnym uczonym.
Czwarty palec oznacza artystę. Związani z nim są nie tylko malarze i muzycy, ale i rzemieślnicy. Żywiołem tej grupy jest powietrze, ponieważ jej członkowie myślą o rzeczach wysokich i odległych. Pochówek ich polega na powierzeniu ich powietrzu. Odbywa się to zwykle przez zrzucenie ciała w przepaść lub z wysokiego klifu. Odbywa się to w sposób uroczysty. Zwyczaj mówi, że artystów się nie upamiętnia, ponieważ pamiątką po nich są ich dzieła.
Ostatni z palców to prosty rolnik. Jego pracą jest tworzenie nowego życia, więc z tą częścią świata są związani członkowie tej grupy. Kiedy jeden z nich umiera, rodzina zanosi ciało do najbliższego lasu lub do podnóża gór. Tam pozostawia się ciało, aby oddać je naturze. Obok często pozostawia się bezimienny kamień, który ma przypominać kolejnym pokoleniom o tym, który został tam złożony.
Jest jeszcze szósta grupa, która nie ma własnego palca. Należą do niej kobiety, dzieci oraz obcokrajowcy, którzy umierają na Południu. Nie można ich przypisać do żadnej grupy, ponieważ nie mają zawodu lub nie jest znany. W tym przypadku po śmierci ustawia się stos i spala na nim ciało. Publiczna ceremonia ma nie tylko dać godny pochówek, ale też przypomnieć wszystkim o ich słabości.
Był raz pewien człowiek o imieniu Yutemyeo. Był przeciwnikiem władzy i postanowił poprowadzić buntowników przeciwko Cesarzowi. W końcu on i jego kompani zostali otoczeni przez cesarską armię i zabici w walce. Żołnierze pozostawili ciała buntowników na miejscu starcia. Mieszkańcy pobliskiej wioski szanowali Yutemyeo, więc postanowili go pogrzebać według zwyczaju. Był to jednak pogrzeb szczególny. Podzielili jego ciało na części. Pierwszą pogrzebali w ziemi, ponieważ walczył dzielnie. Drugą położyli w jaskini, ponieważ był dobrym przywódcą dla swoich ludzi. Trzecią rzucili do rzeki, ponieważ miał wielką mądrość. Czwarty rzucili w przepaść, ponieważ jego umysł był twórczy i marzycielski. Piąty zostawili w lesie, ponieważ był dobry dla ludu. Głowę zaś nabili na pal i spalili w miejscu spotkań, aby upamiętnić to, że był wyklęty. Tak wyglądał pogrzeb buntownika Yutemyeo.