To była dość trudna opowieść, więc teraz opowiem wam o czymś prostym i wesołym. Znam jedną ciekawą historię. Chcielibyście usłyszeć coś o ubraniach?
Czemu nie.
W takim razie zaczynajmy. Wszystko zaczyna się przed wiekami, kiedy przyroda miała dla nas jeszcze wiele tajemnic…
***
Hanthenvear, 1594 rok II Ery
Aedo Hantaetsu był krawcem znanym w całym Hanthenvearze. Pracował w dużym warsztacie w centralnej części miasta, zakupionym od handlarza za ciężko zarobione pieniądze. Zatrudniał dwudziestu pracowników, którzy zajmowali się zdobywaniem sukna oraz dostarczaniem towaru klientom, a także wykonywali bardziej rutynowe zlecenia krawieckie. W warsztacie Aedo swoje stroje zamawiało wielu bogatych mieszkańców stolicy, w tym członkowie cesarskiego dworu, a czasem także sam Cesarz. Dzięki temu mógł cały czas rozwijać swoją działalność.
Któregoś dnia Aedo poszedł na targowisko, aby kupić jedzenie dla siebie i rodziny. Spotkał tam znajomego handlarza, od którego często kupował sukna. Spytał go, czy na rynku nie pojawiły się jakieś nowe materiały. Dowiedział się, że u Ansha na Wielkiej Wyspie jedna przędzalnia zaczęła tworzyć wyjątkowo delikatne sukno, jednak on jeszcze nie miał do niego dostępu. Aedo stwiedził, że nowy materiał może być dla niego wielką szansą na umocnienie swojej pozycji na rynku miasta. Upewniwszy się, że nie ma żadnych pilnych zleceń, których by nie mógł wykonać któryś z pracowników, wynajął przewodnika i wyruszył w podróż na zachód.
Wizyta w Ansha-Hun, stolicy tajemniczego ludu Dwojga Wysp, była dla Aedo wielkim zdumieniem. To, co zobaczył, nie przypominało ani Hanthenvearu, ani żadnego z miast Cesarstwa. Zabudowania Ansha znajdowały się w większości na gałęziach drzew i były tak połączone z lasem, że wydawało się czasami, jakby były naturalną jego częścią. Jedynym budynkiem, który mocniej odróżniał się od otoczenia, był pałac Królowej Ansha. Aedo miał jednak dziwne wrażenie, że nie powinien się do niego zbliżać.
Jako znawca kontynentalnej mody zwrócił od razu uwagę na to, jak ubrani są bladzi mieszkańcy miasta. Najbardziej zainteresowały go długie tuniki, które nosili niektórzy żołnierze, pojawiający się często na ulicach miasta. Zapamiętał, w jaki sposób były skrojone, aby móc stworzyć podobny strój po powrocie.
W końcu udało mu się dotrzeć do miejsca, którego szukał. Sprzedawca w przędzalni chętnie pokazał mu wszystko, co miał w ofercie, i pozwolił sprawdzić właściwości każdego materiału. Aedo interesowało jednak tylko najnowsze sukno. Kiedy je zobaczył, był zdumiony. Mimo tego, że tkanina była bardzo cienka i delikatna, prawie nie prześwitywała i była bardzo wytrzymała, tak, że dało się ją podzielić jedynie nożem. Kupił więc duży zapas tego materiału i wyruszył w podróż powrotną do Hanthenvearu.
Po wielu dniach wędrówki był z powrotem w swojej pracowni. Wiedział od razu, do czego przeznaczy tkaninę, którą kupił. Przypomniał sobie stroje żołnierzy, które zobaczył w Ansha-Hun i narysował na kartce. Postanowił jednak wprowadzić kilka własnych zmian. Zamiast szyć główną część ubrania z grubej skóry, zdecydował się użyć jedynie cienkiej tkaniny. Skrócił tunikę tak, żeby sięgała jedynie powyżej kolana, a ozdobny pas zastąpił cienkim sznurem.
Natychmiast przystąpił do wykonania stroju. Po trzech dniach tunika była gotowa. Przymierzył ją i zobaczył w lustrze, jak wygląda. Stwierdziwszy, że udało mu się ją wykonać zgodnie z projektem, zaczął dobierać do niej resztę stroju. W końcu zdecydował, że własnoręcznie uszyje płócienne spodnie, a na stopy założy skórzane sandały.
W gotowym stroju udał się na cesarski dwór. Oznajmił służącemu, że ma dla władcy nową ofertę. Otrzymał zgodę na audiencję. Cesarz był na początku zdziwiony niecodziennym strojem krawca, jednak dowiedziawszy się o pomyśle Aedo zainteresował się i obiecał poinformować przez posłańca, czy będzie chciał zamówić nowe ubrania. Podbudowany Aedo zaczął oferować tuniki wszystkim klientom, pokazując przy tym swój własny strój. Wielu bogaczy zdecydowało się na zamówienie stroju.
W ciągu kilku lat tuniki stały się powszechnym elementem bogatych, a później i uboższych mieszkańców miasta, a z czasem całego Cesarstwa. Choć wielu krawców dołączyło tuniki do swojej oferty, tylko Aedo oferował najlepszej jakości stroje wykonane z sukna sprowadzanego na ten cel z Ansha-Hun.
To takie tuniki, jakie nosimy teraz?
Tak, właśnie takie! A wszystko to dzięki pomysłowemu Aedo.