Silni i silniejsi

Myślę, że czas na kolejną opowieść o czymś bardziej zwyczajnym. O czym chcielibyście się dowiedzieć więcej?

Nie opowiadałeś jeszcze o wojsku.

Zatem niech będzie wojsko. Już wiem, o czym będzie historia. Zacznijmy więc od początku. A początku trzeba szukać przed wiekami, kiedy Ansha nie byli jeszcze państwem…

***

Hanthenvear, 2148 rok I Ery

Armia od zawsze stanowiła istotny element w funkcjonowaniu Cesarstwa. Potrzebna była nie tylko w czasie wojen z sąsiednimi państwami, ale i w czasach pokoju, głównie do powstrzymywania ludowych rebelii, które co jakiś czas wybuchały w różnych regionach, przede wszystkim na zachodzie. W pierwszych wiekach I Ery armia składała się z mieszkańców, którzy, kiedykolwiek zaszła potrzeba, zbroili się i wyruszali do walki. Z czasem Cesarze zaczęli tworzyć coraz więcej stałych oddziałów, aby zapewnić im lepsze przygotowanie bojowe i mieć pewność co do stałej gotowości.

W trzecim tysiącleciu I Ery, kiedy armia składała się właściwie w całości ze stałych żołnierzy, Cesarz postanowił, że należy wprowadzić nowy sposób sprawdzania umiejętności kandydatów. Po długich obradach ze swoimi doradcami i dowódcami wojskowymi stworzył Egzamin Wojskowy, czyli zestaw trzech wymagających zadań, które miały udowodnić sprawność młodego adepta w wielu dziedzinach.

Pierwsze zadanie odbywało się w koszarach, a jego celem było sprawdzenie umiejętności bojowych i strategicznego myślenia. Kandydat musiał stoczyć pojedynek do pierwszej krwi z jednym z żołnierzy, którzy byli w armii od co najmniej trzech lat. Miał prawo wybrać dowolnego przeciwnika, który był w danym momencie zdolny do walki i spełniał wymagania. Ten, którego imię wypowiedział kandydat, miał obowiązek stanąć do pojedynku, a jeśli był zajęty innym zadaniem, znajdowano mu zastępcę. W walce obydwaj żołnierze musieli się starać i używać pełni swoich możliwości. Jeśli uznano, że przeciwnik ułatwia kandydatowi zadanie, żołnierza skazywano na wychłostanie sznurem, a egzaminowanemu dowódca wyznaczał nowego oponenta. Kandydat, który wykonał zadanie, mógł podejść do kolejnej próby.

Drugie zadanie miało sprawdzić determinację, organizację i rzetelność adepta, a także jego wiedzę dotyczącą strategii. Odbywało się zwykle w stolicy, poza koszarami. Kandydat otrzymywał od dowódcy arkusz papieru, pióro i atrament, a następnie dostawał polecenie, które za każdym razem było inne. Jedni musieli sporządzić mapę części miasta i zaplanować jego obronę, inni oznaczyć położenie straganów i ważnych obiektów na placu targowym, aby stworzyć plan ataku, a kolejni mieli za zadanie spisać okręty, które danego dnia znajdowały się w głównym porcie i ustalić, które z nich byłyby szczególnie narażone w razie ataku. Niezależnie od treści zadania, adept musiał wykonywać je sprawnie, ponieważ miał czas jedynie do zachodu słońca. Jeśli dowódca uznał, że plany sporządzone przez kandydata są zadowalające, pozwalał na przejście do ostatniego zadania.

Trzecie zadanie miało sprawdzić wytrwałość i umiejętności przetrwania. Kandydat otrzymywał jedynie ubranie i nóż, a następnie wyruszał do lasu, gdzie miał samotnie spędzić pięć dni. Nie wolno mu było rozmawiać z innymi ludźmi ani wchodzić do jakichkolwiek ludzkich siedlisk. Musiał wykazać się wiedzą na temat roślin i zwierząt, a także umiejętnościami takimi, jak przygotowanie posłania i bezpieczne rozpalenie ognia.

Kandydat, który przeszedł przez wszystkie próby, mógł dołączyć do cesarskiej armii. Jeśli jednak nie udało mu się wykonać któregoś z zadań, musiał opuścić armię i nie mógł nigdy do niej powrócić. Znacznie zmniejszało to liczbę nowych żołnierzy, jednak ci, którym się powiodło, byli świetnie przygotowani do służby i dzięki temu armia działała niezwykle sprawnie.

Dzisiaj nadal robi się taki egzamin?

Dokładnie takiego już nie ma, jednak idea Egzaminu Wojskowego wciąż istnieje.

Jakie są teraz zadania?

Nie mogę Ci po prostu powiedzieć! Jeśli chcesz, możesz za kilka lat dołączyć do armii. Wtedy na pewno się dowiesz!